Dzieci ćwiczyły reakcję na przemoc. W Chełmie padły konkretne przykłady

Dzieci ćwiczyły reakcję na przemoc. W Chełmie padły konkretne przykłady

W chełmskiej świetlicy nie było miejsca na bierne słuchanie. Dzieci weszły w scenki, które brzmią znajomo z codzienności szkoły i internetu, a potem same szukały sposobu, jak przerwać krzywdzące zachowania. Podczas drugiego spotkania z cyklu warsztatów profilaktyczno–edukacyjnych przy MOPR w Chełmie rozmowa szybko zamieniła się w działanie. Zajęcia miały jeden cel – nauczyć rozpoznawania przemocy rówieśniczej i pokazać, że reagować można od razu, także wtedy, gdy problem dzieje się w sieci.

  • Scenki z życia uczniów pokazały, jak zaczyna się przemoc
  • Ważna rola świadków i dorosłych, którym można zaufać
  • Plakaty z odrysowanymi dłońmi stały się wspólną deklaracją

Scenki z życia uczniów pokazały, jak zaczyna się przemoc

Podczas zajęć zorganizowanych 9 czerwca 2026 roku w Świetlicy Środowiskowej przy MOPR w Chełmie prowadzący postawili na aktywną pracę. Uczestnicy nie tylko słuchali, ale odgrywali przygotowane scenki i wspólnie rozbierali je na czynniki pierwsze. W centrum znalazły się sytuacje dobrze znane dzieciom i młodzieży:

  • wyśmiewanie,
  • wykluczanie z grupy rówieśniczej,
  • obraźliwe komentarze w internecie,
  • udostępnianie zdjęć bez zgody,
  • szukanie pomocy w sytuacji cyberprzemocy.

Po każdej scenie dzieci mówiły o tym, co mogły czuć osoby pokrzywdzone, i wskazywały, jakie zachowanie mogłoby zatrzymać eskalację problemu. Taka forma pracy ma wyraźny sens – łatwiej zrozumieć przemoc wtedy, gdy nie zostaje opisana tylko w teorii, ale pokazana w sytuacji bliskiej realnemu życiu.

Ważna rola świadków i dorosłych, którym można zaufać

Dużo uwagi poświęcono nie tylko sprawcom i osobom doświadczającym przemocy, ale też świadkom. To właśnie oni często widzą pierwszy sygnał, a od ich reakcji zależy, czy krzywdzące zachowanie zostanie zauważone przez dorosłych. W trakcie rozmów podkreślano, że milczenie nie rozwiązuje problemu, a informowanie zaufanej osoby może być pierwszym krokiem do przerwania trudnej sytuacji.

W Chełmie dzieci pracowały nad prostym, ale ważnym przekazem – jeśli ktoś jest wyśmiewany, odsuwany od grupy albo narażony na ataki w internecie, potrzebuje wsparcia, a nie obojętności. Zajęcia miały więc nie tylko przypomnieć zasady, lecz także utrwalić nawyk szybkiego reagowania i szukania pomocy u dorosłych.

Plakaty z odrysowanymi dłońmi stały się wspólną deklaracją

W końcowej części warsztatów uczestnicy przygotowali plakaty pod hasłem „Ręce pomagają, a nie krzywdzą”. Dzieci odrysowywały i wycinały dłonie z kolorowego kartonu, a potem wpisywały na nich zachowania kojarzące się z szacunkiem, życzliwością i pomocą. Gotowe prace zebrano wokół wspólnego hasła, tworząc czytelny znak sprzeciwu wobec przemocy i cyberprzemocy.

Spotkanie zakończyło się poczęstunkiem i drobnymi upominkami. Najważniejsze jednak było coś innego – uczestnicy wyszli z zajęć z konkretnymi przykładami, jak rozpoznać krzywdzące zachowania i gdzie szukać wsparcia, zanim konflikt przerodzi się w poważniejszy problem.

na podstawie: Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Chełmie.