Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Miała działać z policją pod przykrywką. Straciła ponad 200 tys. zł

Miała działać z policją pod przykrywką. Straciła ponad 200 tys. zł

44-letnia mieszkanka regionu chełmskiego przez kilka dni była przekonana, że pomaga policjantom rozbić szajkę działającą w bankach. Oszuści podawali się za pracownika banku i policjanta z Warszawy, a następnie nakłonili kobietę do zaciągania kolejnych kredytów oraz przekazywania pieniędzy. Straciła ponad 200 tysięcy złotych.

W czwartek kobieta zgłosiła się do Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. Powiedziała, że ponad tydzień wcześniej skontaktował się z nią mężczyzna przedstawiający się jako pracownik banku. Poinformował, że ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na jej dane. Zaproponował pomoc w wyzerowaniu zadłużenia, jeśli będzie wykonywała jego polecenia.

Kobieta otrzymała wiadomość SMS, która miała potwierdzać istnienie kredytu. Niedługo później zadzwonił kolejny mężczyzna. Twierdził, że jest policjantem z Warszawy i potwierdził wiarygodność wcześniejszego rozmówcy. Przekonywał, że kobieta będzie działała razem z funkcjonariuszami „pod przykrywką”, pomagając w rozbiciu ogólnopolskiej grupy oszustów działającej w bankach.

Pierwszy kredyt zaciągnęła na polecenie fałszywego policjanta. Pieniądze wpłaciła do wskazanego BLIKOMATU. Następnego dnia rzekomy pracownik banku przekazał jej, że kwota była zbyt mała, by wyzerować saldo, a wpłacone banknoty miały być fałszywe.

Oszuści nakłonili ją do dalszego zadłużania się i wypłaty oszczędności. Przez kilka dni kobieta brała kredyty w innych bankach. Pieniądze przekazywała kurierom albo wpłacała do BLIKOMATÓW. Dopiero osobista wizyta w komendzie przerwała kontakt z przestępcami. Kobieta chciała spotkać się z policjantem prowadzącym rzekomą akcję, ale dowiedziała się, że takie działania nie były prowadzone.

Policjanci poszukują sprawców. Nadkomisarz Ewa Czyż przypomina, że oszuści wykorzystują socjotechnikę, budują atmosferę zagrożenia i wywierają presję na szybkie podjęcie decyzji. W przypadku podobnego telefonu należy się rozłączyć, samodzielnie sprawdzić przekazywane informacje i poradzić się bliskich. W razie wątpliwości można zadzwonić pod numer alarmowy 112.

Przekazywanie pieniędzy nieznanym osobom na polecenie rozmówcy przedstawiającego się za policjanta lub pracownika banku może prowadzić do odpowiedzialności sprawców za oszustwo na podstawie art. 286 § 1 Kodeksu karnego, jeśli zebrane dowody potwierdzą taki charakter działania. Policja na tym etapie nie poinformowała o zatrzymaniu podejrzanych ani o przedstawieniu zarzutów.

To wyjątkowo perfidny schemat: oszuści najpierw wywołali strach, później stworzyli pozory policyjnej operacji, a na końcu doprowadzili do zaciągania kolejnych kredytów i przekazania ponad 200 tysięcy złotych. Najszybszą reakcją w takiej sytuacji nie jest wykonanie poleceń rozmówcy, lecz przerwanie połączenia i samodzielne skontaktowanie się z bankiem albo Policją.

na podstawie: KMP w Chełmie.