Rosja chce wywołać strach przy wschodniej granicy. Szef BBN o bazie USA (aktualizacja 15:33)

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2026, 15:33
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (X) — 15:33
Regularne alarmy, drony i incydenty w pobliżu granicy mają nie tylko znaczenie militarne. Według szefa BBN Bartosza Grodeckiego Rosja próbuje w ten sposób wzbudzać poczucie zagrożenia i dezorganizować funkcjonowanie wschodniej Polski. W rozmowie radiowej pojawił się także temat stałej bazy amerykańskich wojsk oraz zmian w systemie ostrzegania ludności. Dla mieszkańców Przemyśla i innych miejscowości przy granicy szczególne znaczenie ma pytanie, jak nie zlekceważyć kolejnego alarmu.
Ataki przy granicy mają osłabiać Ukrainę i wywoływać niepokój
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego ocenił, że ogólny poziom bezpieczeństwa Polski pozostaje stabilny, ale sytuacja za wschodnią granicą wyraźnie się pogarsza. Wskazał na codzienną częstotliwość ataków w pobliżu polskiej granicy, w tym użycie dronów z napędem odrzutowym.
Rosja nie chce, żeby Zachód pomagał Ukrainie. Chce zaburzyć ten łańcuch dostaw, ponieważ osłabiona Ukraina daje jej oczywiście przewagę na froncie.
W ocenie Bartosza Grodeckiego działania Moskwy mają kilka celów. Chodzi o ograniczenie dostaw dla Ukrainy, ale także o wywołanie poczucia zagrożenia wśród mieszkańców wschodniej Polski. Do tego dochodzi możliwość zakłócania pracy przejść granicznych oraz działań wojska.
Szef BBN zaznaczył, że nie ma sygnałów świadczących o przygotowaniach do zbrojnego ataku na Polskę. Jednocześnie nie należy ignorować ostatnich incydentów, w tym odnalezienia drona na plaży oraz uderzenia rakiety 30 lipca.
Stała baza amerykańskich wojsk jako sygnał odstraszania
W rozmowie poruszono również wpis Donalda Trumpa dotyczący utworzenia stałej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce. Bartosz Grodecki wyjaśnił, że jeśli zapadnie ostateczna decyzja, rozpoczną się prace nad jej utworzeniem. Jego zdaniem komunikat był sygnałem zarówno dla amerykańskiej administracji, jak i dla Polski.
Obecność amerykańskich żołnierzy miałaby zwiększyć odporność państwa oraz wzmocnić system odstraszania. Szef BBN ujął to następująco:
Są Amerykanie, jesteśmy tu obecni – jak atakujecie, musicie brać to pod uwagę.
Grodecki zwrócił też uwagę na symboliczne znaczenie daty wpisu oraz rangę komunikatu opublikowanego w serwisie Truth Social. Podkreślił, że relacje między prezydentami Polski i Stanów Zjednoczonych pozostają bardzo istotne dla decyzji dotyczących bezpieczeństwa.
W rozmowie odniesiono się również do medialnych informacji o raporcie CIA. Szef BBN przekazał, że informacje otrzymane od ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka przekazał prezydentowi. Zapewnił, że wymiana informacji między ośrodkiem rządowym, prezydenckim i Ministerstwem Obrony Narodowej przebiega sprawnie, a przedstawiciele władz pozostają w stałym kontakcie.
Syreny nie wystarczą, potrzebne są bezpośrednie komunikaty
Jednym z problemów wskazanych podczas rozmowy było zobojętnienie mieszkańców na powtarzające się alarmy. Regularnie uruchamiane syreny, szczególnie we wschodniej Polsce, nie zawsze są odbierane jako realne ostrzeżenie. Według szefa BBN może to być także element rosyjskiej strategii oddziaływania na tereny przygraniczne.
Bartosz Grodecki opowiedział się za uzupełnieniem tradycyjnego systemu alarmowania o wiadomości kierowane bezpośrednio do mieszkańców, na przykład za pomocą SMS-ów. Jako rozwiązanie warte przeanalizowania wskazał system funkcjonujący na Ukrainie.
Informacja powinna być dedykowana. Wciąż w większości województw system jest analogowy.
Problem dotyczy nie tylko technologii, ale również obsługi systemu. Podczas rozmowy przywołano przykład starosty we Włodawie, który wskazywał na potrzebę dodatkowych etatów do nadzorowania alarmowania i jego integracji.
Dla mieszkańców Przemyśla oznacza to przede wszystkim konieczność rozróżniania zwykłego testu lub powtarzającego się sygnału od oficjalnego komunikatu przekazującego konkretne zalecenia. Same syreny mogą nie wystarczyć, dlatego rozwój powiadomień SMS i bardziej precyzyjnych informacji ma ograniczać ryzyko całkowitego ignorowania alarmów.
Materiał źródłowy: Rosja chce wywołać strach przy wschodniej granicy. Szef BBN o bazie USA (aktualizacja 15:33)
![]()
Ostatnie Artykuły

Rosja chce wywołać strach przy wschodniej granicy. Szef BBN o bazie USA (aktualizacja 15:33)

Polskie lotnictwo operowało w powietrzu. Wojsko nie stwierdziło naruszenia granic — alert odwołany (aktualizacja 10:29)

Polskie lotnictwo wojskowe poderwane podczas rosyjskich ataków na Ukrainę — alert odwołany (aktualizacja 09:02)

Sześć przejść granicznych z obroną powietrzną. Tusk ostrzega przed zimą

Wieniec przy Pomniku Sybiraków. Powiat Chełmski oddał hołd ofiarom

Uczniowie oceniali kierowców. W Chełmie jabłko albo cytryna

Bezpieczne leczenie zaczyna się od rozmowy. Dwie akcje w chełmskim szpitalu

Pamięć o agresji ZSRR na Polskę i ofiarach sowieckich represji

Ponad 339 tys. zł na remont drogi łączącej dwa powiaty

Ćwiczenie systemu alarmowania z syrenami w powiecie łęczyńskim

Dachowanie w centrum Chełma. 21-latka miała 2 promile

Pół miliona złotych na dyżury we Włodawie. Padła propozycja dla wschodniej granicy

Uczniowie z powiatu chełmskiego mogą powalczyć w olimpiadzie historycznej

„Dziady” Adama Mickiewicza wybrzmiały w szkole w Uhrze
Przydatne dane teleadresowe
- Urząd Stanu Cywilnego w Chełmie - kontakt, godziny, sprawy
- Centrum Integracji Społecznej w Chełmie - kontakt, oferta i zasady uczestnictwa
- Urząd Miasta Chełm - kontakt, godziny, wydziały i adresy
- Muzeum Ziemi Chełmskiej im. Wiktora Ambroziewicza w Chełmie - bilety, godziny, oddziały i oferta edukacyjna
- Przedsiębiorstwo Usług Mieszkaniowych w Chełmie - kontakt, usługi, druki
- Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 1 w Chełmie - kontakt, godziny i zakres pomocy
