[SIATKÓWKA] ChKS Chełm – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:2. Trzecie zwycięstwo z rzędu w tej rywalizacji w Tauron Lidze

[SIATKÓWKA] ChKS Chełm – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:2. Trzecie zwycięstwo z rzędu w tej rywalizacji w Tauron Lidze

Trzecie kolejne zwycięstwo w bezpośrednich spotkaniach przyszło chełmianom wywalczyć w pięciu setach – ChKS Chełm wygrał u siebie ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa 3:2. W sobotnim meczu Tauron Ligi gospodarze, zajmujący 14. miejsce, ograli trzynastych w tabeli częstochowian, choć dwukrotnie musieli odrabiać stratę seta; oba zespoły miały w zestawieniu po zero punktów.

Historia ostatnich spotkań przemawiała za ChKS. Dwa poprzednie mecze tych drużyn zakończyły się zwycięstwami chełmian, a 26 stycznia 2026 roku wygrali oni w Częstochowie 3:1 w PlusLidze. Tym razem droga do sukcesu była dłuższa. Goście wygrywali pierwszą i trzecią partię, więc miejscowi ani przez chwilę nie mogli traktować dobrego bilansu jako gwarancji powodzenia. Żeby podtrzymać serię, potrzebowali odpowiedzi najpierw przy stanie 0:1, a następnie 1:2.

Dwie straty seta i dwie odpowiedzi ChKS

Spotkanie 7 listopada rozpoczęło się o godzinie 17.00, ale pierwszy set nie przyniósł gospodarzom dobrego otwarcia. Częstochowianie zwyciężyli 25:16, a dziewięć punktów różnicy pokazywało, że tę partię rozstrzygnęli zdecydowanie. Dla kibiców w Chełmie był to początek daleki od oczekiwań – zamiast budowania przewagi ich drużyna od razu stanęła przed koniecznością odrabiania strat.

Odpowiedź przyszła w drugim secie. ChKS wygrał go 25:21 i doprowadził do remisu 1:1. Po wyraźnie przegranej pierwszej odsłonie gospodarze znaleźli sposób na rozstrzygnięcie kolejnej na swoją korzyść. Cztery punkty przewagi wystarczyły, by wrócić do meczu, ale nie oznaczały jeszcze, że najtrudniejsze już za nimi.

Trzecia partia znów należała bowiem do Steam Hemarpol Politechniki. Goście zwyciężyli 25:22 i ponownie wysunęli się na prowadzenie w setach. Tym razem różnica była mniejsza niż na otwarcie, lecz konsekwencje dla ChKS pozostawały bardzo konkretne: od tej chwili każdy przegrany set oznaczał porażkę w całym spotkaniu. Częstochowianom do wyjazdowego sukcesu brakowało już tylko jednej wygranej partii.

Chełmianie odpowiedzieli najlepszym pod względem różnicy punktów setem w swoim wykonaniu tego wieczoru. Wygrali czwartą odsłonę 25:18, doprowadzając do stanu 2:2. Siedmiopunktowa przewaga była wyraźną odpowiedzią na wcześniejsze niepowodzenie. Gospodarze po raz drugi uratowali swoją sytuację, a spotkanie musiał rozstrzygnąć tie-break. Z perspektywy miejscowych kibiców najważniejsze było właśnie to: mimo dwóch strat ChKS wciąż miał szansę zakończyć sobotę zwycięstwem.

Więcej aktualności z Chełma znajdziesz na stronie głównej infochelm.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na infochelm.pl/wydarzenie.

Od 9:9 do zwycięstwa – Esfandiar z nagrodą MVP

W piątym secie kluczowa okazała się seria czterech punktów gospodarzy od stanu 9:9. Najpierw chełmianie uzyskali minimalne prowadzenie 10:9, a następnie punkt Macieja Muzaja, skuteczny atak Amirhosseina Esfandiara i błąd Michała Grzyba dały im już 13:9. To był fragment, który otworzył ChKS drogę do wygranej.

Gospodarze nie wypuścili tej przewagi. Zwyciężyli w tie-breaku 15:10, a dwa ostatnie punkty dla chełmskiej drużyny zdobył Esfandiar. Przyjmujący zakończył spotkanie z dorobkiem 28 punktów i nagrodą MVP. Był więc nie tylko najskuteczniejszą postacią wskazaną w pomeczowych statystykach, ale również zawodnikiem, który zakończył całe spotkanie.

Muzaj po meczu określił tę rywalizację jako „batalię” i cieszył się, że gospodarze wyszli z niej zwycięsko. Trudno o trafniejsze podsumowanie drogi od 0:1 i 1:2 do końcowego 3:2. Chełmianie musieli dwukrotnie odpowiadać na wygrane przeciwnika, zanim sami mogli świętować.

Ten wynik wpisuje się także w jesienną przebudowę zespołu. 8 października klub rozstał się z Tomaszem Piotrowskim i Łukaszem Łapszyńskim, a dołączyli przyjmujący Aleksander Nowik oraz Jakub Olszewski. Z kolei 18 października transfery Yacine’a Louatiego i Muzaja przedstawiano jako znaczące wzmocnienia drużyny prowadzonej przez Krzysztofa Andrzejewskiego.

Przy sąsiadujących miejscach obu ekip na dole tabeli rezultat miał znaczenie nie tylko dla historii ich spotkań. ChKS zdobył dwa punkty, a częstochowianie jeden. Dla Chełma pozostaje też satysfakcja z trzeciej kolejnej wygranej nad tym rywalem – tym razem osiągniętej po pięciu setach i dwóch skutecznych powrotach do gry.

ChKS ChełmStatystykaSteam Hemarpol Politechnika Częstochowa
3Sety2
16I set25
25II set21
22III set25
25IV set18
15V set10
14Pozycja13
0Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły