W Chełmie jedna kontrola kosztowała kierowców trzy prawa jazdy i 4 tysiące złotych

W Chełmie jedna kontrola kosztowała kierowców trzy prawa jazdy i 4 tysiące złotych

Chełmska drogówka w jeden dzień zatrzymała prawo jazdy trzem osobom. Najmocniej ucierpiała 35-latka kierująca Toyotą, która w terenie zabudowanym jechała o ponad 66 km/h za szybko i dostała mandat na 4 tysiące złotych. Dwie kolejne osoby również straciły dokumenty i zostały ukarane wysokimi grzywnami.

Policjanci chełmskiej drogówki zatrzymali prawa jazdy trzem kierującym, bo wszyscy przekroczyli dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. W przypadku 35-latki za kierownicą Toyoty mowa była o przekroczeniu limitu o ponad 66 km/h. Funkcjonariusze nałożyli na nią wymierzoną karę w wysokości 4 tysięcy złotych.

Kolejne dwie osoby usłyszały mandaty na 3 tysiące i 1500 złotych. Jak przekazała nadkomisarz Ewa Czyż, policja apeluje o rozsądek za kierownicą i jazdę z prędkością dostosowaną do przepisów oraz warunków na drodze.

Apelujemy o zachowanie ostrożności, rozsądek za kierownicą oraz jazdę z prędkością dostosowaną do przepisów i warunków na drodze.

To pokazuje, że w terenie zabudowanym chwila brawury potrafi kosztować bardzo drogo - nie tylko pieniądze, ale też natychmiastową utratę prawa jazdy. W takich kontrolach nie ma miejsca na pobłażanie, a chełmska policja wyraźnie daje sygnał, że za taką jazdę rachunek przychodzi od razu.

na podstawie: Policja Chełm.