[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 4 (Grupa IV): Cracovia II – Chełmianka Chełm 3:3

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 4 (Grupa IV): Cracovia II – Chełmianka Chełm 3:3

Chełmianka Chełm wraca z Krakowa z punktem, choć po takim meczu można było mieć apetyt na znacznie więcej. W spotkaniu 32. kolejki Betclic 3. Ligi Grupy 4 (Grupa IV) padł remis 3:3, a emocji nie brakowało od pierwszych sekund do ostatniego gwizdka. Goście trzy razy byli na prowadzeniu, ale gospodarze za każdym razem potrafili wrócić do gry, a wyrównanie na 3:3 przyszło dopiero w 96. minucie.

Mecz na boisku przy ul. Wielickiej rozpoczął się dla Chełmianki wprost idealnie. Zegar nie zdążył jeszcze dobrze ruszyć, a już po 33 sekundach piłka po uderzeniu Maksymiliana Banaszewskiego zatrzepotała w siatce. To był start, o jakim marzy się na trudnym wyjeździe, zwłaszcza gdy chce się szybko ustawić sobie spotkanie i podciąć skrzydła rywalowi. Krakowianie jednak nie dali się zaskoczyć do końca, choć przez długi moment to właśnie zespół z Chełma wyglądał dojrzalej i groźniej w ataku.

Chełmianka uderzała, Cracovia II odpowiadała

Pierwsza połowa miała swój rytm i swoją historię. Chełmianka trafiła jako pierwsza, ale Cracovia II zdołała doprowadzić do remisu po trafieniu R. Mustafaeva. Jak wynika z przebiegu meczu, sporo było przy tym dyskusji wokół podyktowanego rzutu karnego, z którego gospodarze skorzystali i wrócili do gry. Do przerwy było 1:1, a wynik oddawał raczej napięcie niż pełen obraz boiskowej przewagi którejś ze stron.

Po zmianie stron Chełmianka znów pokazała charakter. W 54. minucie Jakub Kuzdra ponownie dał gościom prowadzenie i wydawało się, że to może być ten moment, po którym zespół z Chełma przejmie pełną kontrolę nad spotkaniem. Były też sytuacje, które mogły zamknąć mecz wcześniej, ale jednej z nich – tej z 78. minuty – nie udało się wykorzystać. A w takich spotkaniach niewykorzystane okazje potrafią wrócić bardzo szybko.

Końcówka, która zabolała

Gdy mecz wszedł w ostatni kwadrans, zrobiło się naprawdę nerwowo. Cracovia II wyrównała w 84. minucie po golu Beno Selana i od tego momentu wiadomo było, że końcówka będzie grana na nerwach. Dla Chełmianki to był moment, w którym trzeba było po prostu dowieźć remis, a jeśli nadarzy się okazja, spróbować jeszcze sięgnąć po pełną pulę.

I rzeczywiście, los uśmiechnął się do gości jeszcze raz. W doliczonym czasie gry Michał Mydlarz dał Chełmiance prowadzenie 3:2, a wtedy wydawało się, że zwycięstwo jest już na wyciągnięcie ręki. Niestety, końcówka okazała się bezlitosna. Cracovia II odpowiedziała natychmiast, a w 96. minucie do remisu 3:3 doprowadził J. Strozik. Zamiast wielkiej radości z wyjazdowych trzech punktów był więc tylko niedosyt i świadomość, że sukces uciekł dosłownie w ostatnich sekundach.

Dla Chełmianki to remis o dwóch twarzach. Z jednej strony punkt wywalczony na trudnym terenie i kolejne potwierdzenie, że zespół potrafi grać odważnie przeciwko silnemu rywalowi. Z drugiej – pozostaje żal, bo trzy razy prowadzić na wyjeździe i nie wygrać, to zawsze boli. A w tabeli każdy taki remis może mieć znaczenie, zwłaszcza na finiszu sezonu.

Chełmiance pozostaje szybko otrząsnąć się po tej końcówce i patrzeć już na następne spotkanie. W sobotę 23 maja o 15:00 zespół zagra u siebie z Naprzodem, a potem czeka go jeszcze wyjazd do Wisłoki Dębica . Jeśli w Chełmie ktoś liczył na spokojny powrót po Krakowie, to po takim meczu spokój nie będzie łatwy do znalezienia.

Cracovia IIStatystykaChełmianka Chełm
3Gole3