Marzanna poszła do wody, a chełmskie Glinianki otworzyły sezon wiosny

2 min czytania
Marzanna poszła do wody, a chełmskie Glinianki otworzyły sezon wiosny

Na chełmskich Gliniankach zimę pożegnano tak, jak lubią to robić mieszkańcy – głośno, ruchliwie i bez zbędnej powagi. Do wody trafiła Marzanna, a wokół niej pojawili się morsy, rowerzyści, dzieci i dorośli, którzy tego dnia przyszli po prostu być razem. Wiosna weszła tu nieśpiesznie, ale z wyraźnym rozmachem. W tle zabawy znalazł się też temat, który zwykle nie wybrzmiewa na plenerowych spotkaniach – rodzicielstwo zastępcze.

  • Na Gliniankach tradycja spotkała morsów i rowerzystów
  • Zabawy od świetlicy i ważna rozmowa o pieczy zastępczej

Na Gliniankach tradycja spotkała morsów i rowerzystów

21 marca na chełmskich Gliniankach odbyło się uroczyste topienie Marzanny, połączone z zakończeniem sezonu morsowego Chełmskiego Klubu Morsów. W wydarzeniu uczestniczyła również Chełmska Grupa Rowerowa, więc pierwszy dzień wiosny zyskał tu nie tylko obrzędowy, ale i bardzo ruchliwy charakter.

Przyszły całe rodziny, a obok symbolicznego pożegnania zimy pojawiła się zwyczajna radość z bycia na świeżym powietrzu. W takim układzie nawet dobrze znany rytuał zyskuje nową energię – staje się okazją do spotkania, rozmowy i rozpoczęcia sezonu, który w Chełmie wyraźnie budzi się do życia.

Zabawy od świetlicy i ważna rozmowa o pieczy zastępczej

Swoją część programu przygotowali pracownicy Świetlicy Środowiskowej. Gry i zabawy szybko przyciągnęły uwagę uczestników, a plac nad wodą zamienił się w przestrzeń, gdzie obok tradycji znalazło się miejsce na lekki, rodzinny ruch i spontaniczną zabawę.

W trakcie wydarzenia pracownicy Zespołu Pieczy Zastępczej promowali ideę rodzicielstwa zastępczego. Dzielili się wiedzą i doświadczeniem, wykorzystując moment, w którym ludzie są otwarci na rozmowę i łatwiej zatrzymać ich przy temacie ważnym nie tylko dla instytucji, ale przede wszystkim dla dzieci potrzebujących domu i wsparcia.

Właśnie takie połączenie sprawia, że wiosenne świętowanie nie kończy się na samym topieniu Marzanny. Zostaje jeszcze coś więcej – obraz miasta, które umie łączyć tradycję, ruch i sprawy naprawdę istotne.

na podstawie: Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Chełmie.

Autor: krystian