Rutynowa przycinka zamieniła się w tragedię przy dworcu w Rejowcu Fabrycznym

Rutynowa przycinka zamieniła się w tragedię przy dworcu w Rejowcu Fabrycznym

FOT. Policja Chełm

43-latek spadł z kilkumetrowej drabiny podczas przycinki drzew przy peronie dworca kolejowego w Rejowcu Fabrycznym. Upadek na twarde podłoże okazał się śmiertelny - mężczyzna zmarł na miejscu. Prokurator, który uczestniczył w oględzinach, wstępnie wykluczył udział osób trzecich.

Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 19.00 w pobliżu peronu dworca kolejowego w Rejowcu Fabrycznym. Z ustaleń wynika, że 43-letni mężczyzna przycinał tam gałęzie drzew, stojąc na drabinie opartej o pień jednego z nich. Konstrukcja miała kilka metrów wysokości. W pewnym momencie mężczyzna stracił równowagę i runął na twarde podłoże.

Postronne osoby wezwały służby. Na miejsce dotarły osoby prowadzące czynności wyjaśniające, a oględziny wykonane z udziałem prokuratora na tym etapie wstępnie wykluczyły udział osób trzecich. Ciało mężczyzny zabezpieczono do dalszych badań.

Policja i prokuratura wyjaśniają dokładne okoliczności tego zdarzenia. W sprawie nie ma informacji o działaniach innych osób, a wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek podczas prac wykonywanych na wysokości.

Apelujemy o zachowanie ostrożności podczas wykonywanie prac przy użyciu drabiny.

Nadkomisarz Ewa Czyż przypomina, że przycinanie drzew z użyciem drabiny wymaga pełnej kontroli nad miejscem pracy. Drabina musi stać stabilnie, najlepiej na twardym i suchym podłożu. Nie powinna opierać się na miękkiej albo śliskiej nawierzchni. Gdy zasięg jest zbyt mały, trzeba przenieść ją w inne miejsce, zamiast pracować z wyciągniętym ciałem. Przy takich zadaniach liczą się też kask, okulary ochronne i rękawice.

To zdarzenie pokazuje, jak szybko zwykła praca może zamienić się w śmiertelny finał. Jedna chwila na drabinie wystarczyła, by rutynowa przycinka przy dworcu zakończyła się tragedią.

na podstawie: Policja Chełm.