Po służbie ruszyli do reanimacji - w centrum Chełma walczyli o życie 76-latka

2 min czytania
Po służbie ruszyli do reanimacji - w centrum Chełma walczyli o życie 76-latka

76-latek leżał przy samochodzie bez funkcji życiowych, gdy obok niego zatrzymali się policjanci i ratownik medyczny, wszyscy poza służbą. W centrum Chełma rozpoczęli reanimację jeszcze przed przyjazdem karetki. Ich szybka reakcja pozwoliła przywrócić seniorowi funkcje życiowe, a potem trafił do szpitala.

Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 14.00 na jednym ze skrzyżowań w centrum Chełma. Podkomisarz Paweł Burda, kierownik Rewiru Dzielnicowych, jechał prywatnym samochodem, gdy zauważył mężczyznę leżącego przy aucie i osoby zgromadzone wokół niego. Zatrzymał pojazd i ruszył w ich kierunku. Na miejscu była już starsza posterunkowa Dominika Dworak z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego chełmskiej komendy oraz policjant Komendy Stołecznej Policji.

Gdy funkcjonariusze sprawdzili, że 76-latek nie ma wyczuwalnego tętna, od razu przystąpili do reanimacji. Uciskali klatkę piersiową i udrażniali drogi oddechowe. Po chwili dołączył do nich ratownik medyczny, który również znalazł się tam przypadkowo, będąc poza służbą. Kiedy dojeżdżała karetka, przejął on czynności ratunkowe od podkomisarza Burdy, a policjant zadbał o sprawny dojazd pogotowia na skrzyżowanie.

Funkcjonariusze ustalili, że senior wcześniej kierował samochodem razem z córką. Gdy auto nie ruszyło na zielonym świetle, kobieta zorientowała się, że ojciec potrzebuje pomocy, i z udziałem innej osoby wyciągnęła go z pojazdu. Po kilku minutach mężczyzna został przekazany załodze karetki, a następnie trafił do szpitala, gdzie przejdzie dalsze leczenie.

W takiej sytuacji liczy się każda minuta.

Postawa policjantów i ratownika pokazuje, że czasem o życiu decyduje zwykły przypadek, ale tylko wtedy, gdy trafia na ludzi, którzy potrafią działać bez wahania. Ten finał mógł wyglądać zupełnie inaczej.

na podstawie: KMP w Chełmie.

Autor: krystian